Choć Polacy coraz lepiej radzą sobie z językami obcymi, wciąż zdarzają się słowa, których wymówić nie potrafią lub robią to błędnie. Najbardziej kłopotliwe są nazwy produktów spożywczych, ale i nazwy własne potrafią sprawiać trudności … Słowo, które pasuje do obu wspomnianych kategorii to tytułowe CURAÇAO, czyli nazwa niebieskiego likieru z gorzkich pomarańczy i jednocześnie nazwa wyspy na Morzu Karaibskim. Warto w tym miejscu dodać, że CURAÇAO to także debiutant na tegorocznym mundialu i najmniejszy – jak dotąd – kraj, który weźmie w nim udział. Za sprawą mistrzostw świata w piłce nożnej o CURAÇAO usłyszy niemal każdy kto ma w domu radio lub telewizor. Żeby nie było to jednak brzmienie fałszywe, warto zapamiętać, że nazwę tego kraju (podobnie zresztą jak likieru) wymawiać należy jako [KYRASAU] lub [KIRASAŁ] nie zaś, jak pewnie wiele osób do tej pory myślało, [kurakao]. Poprawnie powiemy więc, że „Mundial 2026 będzie największym turniejem w historii piłkarskich mistrzostw świata. O puchar zawalczy aż 48 reprezentacji, w tym cztery po raz pierwszy. W gronie tegorocznych debiutantów znalazły się: karaibskie Curaçao [KYRASAU], afrykańskie Cabo Verde [KABO WERDE] (znane w Polsce jako Republika Zielonego Przylądka) oraz Jordania i Uzbekistan z kontynentu azjatyckiego.” Państw na murawie będzie wiele, ale niewiele z nich powinno sprawiać trudności w wymowie. Jeśli zapamiętamy, że większość nazw w języku polskim odmieniamy, będziemy wiedzieć, że ta reguła dotyczy też państw. Tak, nawet Maroko odmieniać należy! Jedynie wspomniane już CURAÇAO i Haiti mogą pozostać w formie mianownikowej (nieodmiennej). opracowała: Katarzyna Łęcka-Rzepnikowska